Trudne emocje u dzieci – jak sobie z nimi radzić?

Leszek i Tomek bawili się samochodami na podłodze w sali. Tworzyli tory dla pojazdów, budowali garaże. Nagle w zabawkowy tor wpadł rozpędzony Mikołaj i poprzewracał zbudowane konstrukcje. Tomek zdenerwowany zaczął krzyczeć na Mikołaja ,,że zepsuł im zabawę”, ,,że ma odbudować”. Leszek nie zastanawiając się długo, rzucił się na Mikołaja z zaciśniętymi pięściami i wściekłością w oczach.

Pani widząc, atakującego dzieci Leszka, podbiegła do grupy i zaczęła karcić Leszka za nieodpowiednie zachowanie, bójkę i krzyk. Leszek dostał karę. Zły i rozżalony, że nikt nie słucha jak było naprawdę, siedział sam przy stoliku.

Emocje u dzieci

Dzieci poznają emocje w toku swojego rozwoju, z wiekiem zaczynają rozpoznawać symptomy płynące z ciała, które dają im wskazówki w jakim oni lub innymi mogą być w humorze. Na początku dzieci nie potrafią nazywać emocji, choć je odczuwają. Zadowolenie i radość, kiedy mają sucho, są najedzone i blisko rodziców, złość lub smutek, kiedy czują się głodne, porzucone lub doskwiera im negatywny bodziec.

trudne emocje u dzieci

Rodzice lub opiekunowie kształtują stosunek dziecka do pewnych emocji lub ich przejawów. Mogą wytworzyć w dziecku przekonanie, że konkretne emocje np. strach lub złość, są złe i szkodliwe.

W toku socjalizacji, idąc do żłobka czy przedszkola, dzieci konfrontują się z faktem, że ich rówieśnicy również odczuwają emocje i wcale nie muszą one być zbieżne.

Dlaczego pojawiają się trudne emocje u dzieci?

Trudne sytuacje, czyli takie w których dziecko łamie obowiązujące normy w przedszkolu (sytuacja z początku tekstu), szkole lub domu –  nieporządkowane się poleceniom dorosłym, działanie na szkodę innych lub prowokacja do zachowań niebezpiecznych dla zdrowia i życia swojego lub innych.

W takich sytuacjach zarówno dziecko jak i dorosły może doświadczać emocji, które nazywane są mianem negatywnych, tak jak Leszek, który był bardzo zły z powodu zepsutych zabawek. Trudne emocje u dzieci, takie jak strach, złość, gniew, lęk, wściekłość, pojawiają się wtedy, kiedy dziecko nie może osiągnąć tego czego pragnie, jego potrzeby nie zostają zaspokojone, tracą kontrolę nad sytuacją lub ktoś psuje, niszczy rzeczy czy osiągnięcia dziecka.

Małe dzieci często nie radzą sobie z trudnymi emocjami, reagują impulsywnie, nadmiarowo, stąd bójki, krzyk, rzucanie się na podłogę i tarzanie się. Często nie potrafią nazwać tego, co czują, a pytane dlaczego zrobiły daną rzecz – mówią, że nie wiedzą.

W żłobku czy przedszkolu często pojawiają się sytuację, w których dzieci nie panują nad emocjami. Po pierwsze dlatego, ponieważ dopiero się uczą jakie zachowania są akceptowane, a jakie nie. Powoli zaczynają łączyć odczucia płynące z ciała, z nazwą emocji i zachowaniem oraz testują granice i rodzaje konsekwencji jakie narzucają im dorośli.

Jak pomóc dziecku?

Kiedy nie potrafisz poradzić sobie z napadami złości u dziecka, jest Ci trudno powstrzymać go przed biciem, krzykiem czy tarzaniem się po podłodze, zastosuj metodę ,,Kodeksu złości”, który pomoże okiełzać trudne emocje u dzieci.

  • po pierwsze, porozmawiaj z dzieckiem o jego zachowaniu
  • sprawdź, czy wie jakie emocje odczuwa on i inni ludzie w danych sytuacjach, pomóż mu nazywać kolejne emocje i wymyślać sposoby na akceptowalne okazywanie ich
  • stwórz razem z dzieckiem, alternatywne pomysły zachowania w trudnych sytuacjach, kiedy ogarnia go złość lub gniew
  • przygotuj obrazki lud zdjęcia ilustrujące akceptowalne zachowanie wyrażania złości odejście od grupy, odwrócenie się od kolegi i policzenie do 10, włączenie relaksacyjnej muzyki, podejście do rodzica lub nauczyciela i opowiedzenie o problemie itp
  • zapytaj dziecko, jakie ma pomysły na to co może zrobić, gdy jest zły.
  • na kartce, tablicy lub brystolu przyklejcie obrazki/zdjęcia do ,,Kodeksu złości”

A Ty jak radzisz sobie z napadami złości u dziecka?

Przeczytaj też: jak odkryć mocne strony dziecka?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Ja z reguły staram się dać małej chwilę na wyładowanie złości – nie krzyczę, nie łapię za ramiona, nie próbuję uspokajać na siłę. Złość szybciej jej przechodzi, kiedy inni nie zwracają na jej zachowanie uwagi. Dopiero potem, kiedy już się uspokoi, staram się z nią rozmawiać i tłumaczyć. Oczywiście na tyle, na ile dwulatka w ogóle może zrozumieć przekaz 😉

    W każdym razie najgorsze, co można zrobić, to jeszcze złość podkręcać albo zupełnie nie dać dziecku dojść do głosu. Bez powodu przecież nikt się tak nie zachowuje…

    • Paulina Gaworska

      O i to jest podejście super! Ty widzisz w swoim dziecku partnera, kogoś kto może mieć swoje zdanie, swoje myśli, pragnienia, niestety jeszcze zbyt często pokutuje pogląd, że złość jest zła, a ,,ryby i dzieci głosu nie mają”.

  • oj tak, temat bardzo istotny!!! Nam dorosłym jest trudno radzić sobie z własnymi emocjami, a co dopiero dzieciom… Fajny pomysł z tym kodeksem, chętnie wypróbujemy 🙂

    • Paulina Gaworska

      Mam nadzieję, że się sprawdzi i w trudnych sytuacjach rzeczywiście pomoże;)

  • Ja staram się zawsze pozwolić mojej córce dać upust emocjom, bez względu na to, czy są one negatywne, czy pozytywne. Niestety, jest jeszcze trochę za mała na to, aby dokładnie wyjaśnić mi, co przeżywa wewnątrz, a nawet przypuszczam, że sama jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Ja staram się jednak być cierpliwa i wyrozumiała, to często ja tłumaczę jej emocje i uczucia, które przeżywa.

    • Paulina Gaworska

      To co robisz jest świetne, bo od początku uczysz swoją córeczkę, że o emocjach się MÓWI, że nie trzeba ich ukrywać, dusić w sobie. Nawet, jeśli teraz nie do końca wszystko rozumie, to mimo wszystko pewne Twoje podejście zostanie w Was obu:)

  • Pingback: Jak radzić sobie ze złością? – Paulina Gaworska()