Jak przestać żyć dla innych i zacząć żyć po swojemu?
Czy zdarza Ci się podejmować decyzje bardziej po to, żeby nikogo nie zawieść, niż dlatego, że są zgodne z Tobą? Czy czujesz poczucie winy, kiedy robisz coś po swojemu – nawet jeśli nikogo tym realnie nie krzywdzisz? Odpowiadanie na cudze oczekiwania jest rzeczywistością wielu osób, które w dzieciństwie musiały dopasowywać się do tego, czego chcieli rodzice/opiekunowie. Jak odzyskać kontakt ze sobą, jak poznać swoje potrzeby i w końcu żyć swoim życiem, a nie żyć dla innych?
Ten artykuł jest dla kobiet, które:
- czują, że żyją bardziej „dla innych” niż dla siebie
- boją się oceny i dezaprobaty
- mają za sobą trudne dzieciństwo lub warunkową akceptację
- chcą nauczyć się żyć po swojemu – bez poczucia winy
Dlaczego tak trudno żyć po swojemu?
Oczekiwania innych są ważne i w pewnym stopniu są normalną częścią życia. Nie uciekniemy od nich. Jednak, jeśli w naszej rodzinie pochodzenia, rodzice wychowywali nas tak, że „trzeba na coś zasłużyć”, nie było miejsca na autonomie, własne zdanie czy wybory to w dorosłym życiu może nam być trudno rozwijać życie zgodne z nami, a nie tylko z innymi.
Od dziecka uczymy się, że:
- bycie „grzeczną” się opłaca
- dopasowanie daje bezpieczeństwo
- sprzeciw może kosztować relację
Obawa przed odrzuceniem, przed wykluczeniem i utratą miłości dla dziecka jest czymś tak strasznym, że zawsze wybierze więź, a nie autonomie i budowanie siebie.
Dodatkowo dla wielu kobiet problemem nie jest tylko strach przed zmianą.
Problemem bywa to, że nigdy nie miały przestrzeni, by sprawdzić, kim są i czego chcą.
Jeśli dorastałaś w środowisku:
- nadopiekuńczym
- kontrolującym
- wymagającym
- opartym na wstydzie lub karze
mogłaś nauczyć się, że:
Twoje potrzeby są mniej ważne niż spokój innych. Że trzeba się dostosować, a nie robić, to czego pragnie Twoje serce. Mogłaś też doświadczać kar i raku akceptacji, zawsze wtedy, kiedy chciałaś zrobić coś po swojemu, zrealizować swoje potrzeby lub powiedzieć swoje zdanie.
Pierwszym krokiem do zmiany, żeby żyć po swojemu nie jest więc „odwaga”.
Pierwszym krokiem jest świadomość. Świadomość tego, jak jest teraz oraz to czego nie chcesz i pragniesz zmienić.
Lęk przed oceną – co naprawdę się za nim kryje?
Neurobiologia lęku przed odrzuceniem
Lęk przed oceną nie jest słabością, to reakcja przetrwania. Typowa dla nas wszystkich, ponieważ w dzieciństwie niemowlę, dziecko, a nawet nastolatek nie przetrwa bez rodziców, opiekunów. Zależymy od innych. I jeśli Ci inni nie aprobują naszego odkrywania autonomii, nie wspierają poznawania przez nas swoich mocnych stron, realizowania potrzeb, szukania wartości, a jeszcze mogą nas za to karać, to się dostosowujemy do ich oczekiwań.
Kiedy boisz się krytyki, uruchamia się ciało migdałowate – część mózgu odpowiedzialna za reakcję „walcz–uciekaj”. To bardzo stara struktura, która działa szybciej niż racjonalne myślenie.
Badania (Lieberman, 2013) pokazują, że społeczne wykluczenie aktywuje te same obszary mózgu, co ból fizyczny. Dlatego, tak bardzo chcemy przynależeć, chcemy być lubiani i szanowani, chcemy być przyjmowani przez „swoje stado”.
Dla naszego układu nerwowego:
- dezaprobata
- krytyka
- odrzucenie
są realnym zagrożeniem.
Dlatego w dzieciństwie dopasowanie często było strategią przetrwania. Dopasowanie pozwalało nam dobrze funkcjonować.
Małe dziecko w imię więzi z rodzicem wyrzeka się siebie, swojej autonomii.
Nastolatek w imię przyjęcia przez grupę wyrzeka się swoich wartości, tożsamości, wyjątkowości.
W dorosłości… ta strategia dopasowania może już nie służyć. Strategia dopasowania może zacząć uwierać, szczególnie wtedy, kiedy zobaczysz jak wiele tracisz zgadzając się na życie, które wymyślili dla Ciebie inni.
Jak dzieciństwo wpływa na życie dorosłej kobiety?
Jeśli:
- byłaś oceniana zamiast wspierana
- akceptacja była warunkowa („jesteś dobra, kiedy…”)
- odmawianie kończyło się karą, krzykiem lub wycofaniem miłości
mogłaś nauczyć się, że:
bycie sobą jest niebezpieczne.
W dorosłym życiu to często skutkuje:
- trudnością w stawianiu granic
- chronicznym poczuciem winy
- perfekcjonizmem
- życiem „pod publiczkę”
Co się dzieje, gdy ciągle spełniasz cudze oczekiwania?
Długotrwałe życie w dopasowaniu ma realne konsekwencje psychiczne i fizyczne:
- przewlekły stres i napięcie w ciele
- problemy ze snem
- wypalenie
- utrata kontaktu z własnymi potrzebami
- depresja
- syndrom oszusta
W pewnym momencie pojawią się pytania: Czy to naprawdę moje życie?, Czy tak mam żyć do końca swoich dni?
Jak zacząć żyć po swojemu – bez rewolucji?
Jest wiele dróg, aby zacząć odkrywać to jaka jesteś naprawdę, czego chcesz i co jest dla Ciebie ważne. To czasami nie łatwa droga, ale jeśli czytasz ten tekst lub słuchasz odcinka podcastu Czuła Psychologia, to znaczy, że czujesz, że to jak teraz żyjesz nie jest zgodne z Tobą. To początek, a dodatkowo teraz możesz wypróbowywać różne małe i duże działania, które pomogą Ci zacząć żyć po swojemu.
Techniki i strategie jak żyć po swojemu
Potraktuj te działania jak eksperymenty, jak sprawdzenie, co z tego wyjdzie, nie jak coś co ma się udać na sto procent.
Obserwuj myśli zamiast z nimi walczyć
Zmieniaj komunikaty jakie do siebie kierujesz. Twój wewnętrzny dialog ma znaczenie i ogromną moc.
Zamiast:
„Nie powinnam się przejmować”
Spróbuj:
„Widzę, że boję się oceny. Ta część mnie chce mnie chronić.”
Akceptacja myśli obniża napięcie i osłabia lęk.
Rozbrajaj najgorszy scenariusz
Nie uciekaj od najgorszego scenariusza, ale też nie wyolbrzymiaj tego, co się może stać, kiedy wybierzesz siebie zamiast swojej matki, nie zgodzisz się na nadgodziny lub odmówisz przyjaciółce.
Zadaj sobie pytania:
- Czego dokładnie się boję?
- Co realnie może się wydarzyć?
- Czy to fakt, czy przekonanie?
Badania pokazują, że lęk maleje, gdy przestajemy go demonizować (Beck, 1976).
Czyja opinia naprawdę się liczy?
Zrób listę ludzi, których zdanie ma dla Ciebie realne znaczenie. Reszta to szum. Jak mówi Brené Brown – to lista wielkości dłoni.
Bo czy opinia Twojej sąsiadki jaką zakładasz sukienkę – ma rzeczywiste znaczenie? A to, co myśli nauczycielka Twojego dziecka, o tym co dziś powiedziałaś na zebraniu?, albo czy zdanie koleżanki powinno mieć taki wpływ, że rezygnujesz z udziału w nowym projekcie w firmie?
Pomyśl, jak często czegoś nie robisz, czego chcesz, bo „ktoś sobie coś pomyśli”?
Czy ta osoba przeżyje Twoje życie za Ciebie? Czy chcesz jej oddać kontrolę nad Twoim życiem?
Nie?
To wybierz, dziś inaczej.
Życie po swojemu to nie egoizm
Życie w zgodzie ze sobą:
- nie oznacza ignorowania innych
- nie oznacza bycia „twardą”
- nie oznacza braku wrażliwości
Oznacza równowagę.
Odwaga to nie brak strachu.
Odwaga to działanie mimo niego.
Zapraszam Cię też do wysłuchania podcastu Czuła Psychologia.
Jedna praktyka na dziś: dziennik mikroszczerości
Wieczorem zapytaj siebie:
- Gdzie dziś powiedziałam „tak”, choć chciałam „nie”?
- Gdzie byłam sobą, mimo lęku?
- Co zrobiłam dziś dla siebie, a nie dla aprobaty?
To małe kroki.
Ale to one prowadzą do życia, które naprawdę jest Twoje.A jeśli czujesz, że w drodze do odkrywania siebie, swoich potrzeb i uwalniania się z schematów samopoświęcenia i zadowalania innych potrzebujesz wsparcia, chcesz rozpocząć psychoterapię lub skonsultować się na konsultacji psychologicznej – napisz do mnie na psycholog@paulinagaowrska.pl