Wsparcie bliskich w trudnych chwilach – jak okazywać?

Bliska Ci osoba przeżywa trudne chwile, w jej życiu nastąpiły ogromne zmiany, nie zawsze na lepsze? Zwraca się do Ciebie o pomoc, a Ty nie wiesz co robić? A może chciałbyś pocieszyć, wesprzeć dodać otuchy, kiedy z oczu koleżanki, narzeczonego, czy mamy płyną łzy, ogarnia ich smutek, czy złość. Wsparcie bliskich w trudnych momentach życia jest możliwe – oto kilka wskazówek.

Gotowość do bycia

Najważniejsze w oferowaniu wsparcia dla drugiej osoby jest nasza wewnętrzna gotowość. To czy czujemy się na siłach, aby wysłuchać czy pomóc danej osobie zależy od naszego samopoczucia, kondycji psycho-fizycznej, ogólnej sytuacji życiowej, tego czy ktoś jest dla nas ważny, jak bardzo sprawa jest poważna, a my zaangażowani w życie danej osoby. To dużo czynników, które mogą wpłynąć na naszą gotowość.

Czasami jest tak, że ktoś jest dla nas bardzo ważny – mama, przyjaciółka, brat, a jednak mamy bardzo duży opór przed rozpoczęciem rozmowy na konkretny, bolesny temat, który przeżywa dana osoba.

wsparcie bliskich

Powodów może być kilka, przede wszystkim boimy się – nie wiemy co powiedzieć, co zrobić, ani jak się zachować. Kolejnym powodem, mogą być trudne emocje z jakimi musimy się zmierzyć, jeśli poruszamy kryzysowe tematy, często pojawia się bezsilność, która jest jednym z najtrudniejszych ludzkich odczuć, a zdrowy człowiek nie chce czuć się źle, więc unika podejmowania trudnych tematów. Kolejnym czynnikiem wpływającym na naszą gotowość do oferowania wsparcia bliskim mogą być zmienne czynniki takie jak: poziom naszego zmęczenia, ilość obowiązków i spraw na głowie, znaczny dystans czy rozluźnienie stosunków.

Jednak jeśli poczujesz, że chcesz wspierać bliską osobę w jej trudnej sytuacji np. śmierci członka rodziny, utraty pracy, czy rozwodu, pamiętaj, że pewne słowa, które wypowiesz mogą bardzo na nią wpłynąć. Dlatego zobacz, jakich słów lepiej nie używać i jak nie pocieszać.

Tego nie mów!

Nie martw się.

Zapewnianie osoby w sytuacji, która jest dla niej trudna, że nie ma się czym martwić mija się z celem. Takimi słowami nie pomagamy bliskiej osobie, chcemy jedynie uspokoić siebie i dodać sobie otuchy, myśląc, że pocieszamy. Słowa ,,nie martw się” zaprzeczają uczuciom bliskiej osoby, nie pozwalają jej mówić o tym co czuje, co jest dla niej trudne i bolesne.

wsparcie bliskich

Inni mają gorzej.

Porównywanie problemów nie jest dobrym wyjściem jeśli chcemy okazać wsparcie. Dla konkretnej osoby jej życie jest najważniejsze, to, że powiemy, że ktoś inny ma gorsze kłopoty nie podniesie na duchu, a nawet jeśli, to jedynie na chwilę. Sformułowanie ,,inni mają gorzej” odbiera też osobie możliwość przeżywania trudnej sytuacji na swój sposób, jest to bagatelizowanie oraz osądzanie.

Zobaczysz, jutro Ci przejdzie.

Tego nie możesz wiedzieć, nawet jeśli byś bardzo chciał. Nie wiemy ile będzie trwał dany, trudny stan u konkretnej osoby. Czy będzie się smucić kilka godzin, czy tygodni. Nie zakładaj, że coś wiesz, jeśli nawet nie posłuchałeś o problemie.

Weź się w garść.

Podobnie jak ,,nie martw się”  ma pomóc bardziej nam niż wspieranej osobie. Zrzucamy odpowiedzialność za sytuację na bliską osobę, nie dajemy przyzwolenia na trudne emocje, ani na nadzwyczajne zachowania. Chcemy, aby trudna sytuacja się jak najszybciej skończyła.

Co to za problemy, wiesz jakie ja mam kłopoty….

Porównywanie kłopotów bliskiej osoby do swoich własnych jest jeszcze bardziej nie na miejscu, niż nawet do hipotetycznych ,,innych”. Kiedy bliska nam osoba się zwierza z tego co czuje, co dzieje się w jej życiu, chce uzyskać od nas najprawdopodobniej wysłuchanie i zrozumienie. Nie chce w trudnym momencie zastanawiać się nad tym, czy może jeszcze nas nie obarcza swoimi przeżyciami. Następnym razem, z obawy przed poczuciem winy, bliska nam osoba nie będzie chciała z nami rozmawiać.

Wsparcie bliskich – co robić?

Słuchaj

Bądź dla drugiej osoby, słuchaj uważnie i aktywnie – pytaj o emocje, przeżycia, o to czego nie rozumiesz. Pozwól, bliskiej osobie, której chcesz okazać wsparcie w trudnym momencie życia, że opowie Ci swoją historię we własnym tempie.

wsparcie bliskich

Nie odbieraj telefonów, nie pisz sms-ów, ani nie używaj social mediów

Jeśli chcesz z kimś porozmawiać na ważne tematy, alb ktoś Ci się zwierza, bądź z nim całym sobą, nie na pół gwizdka.

Nie musisz rozumieć, żeby wspierać

Możesz mieć całkiem inne doświadczenia, czy przekonania, nie musisz zgadzać się z daną osobą co do jej sposobu postępowania czy oceny sytuacji. Wysłuchaj, zapytaj jakiej pomocy ktoś potrzebuje, co by było w danej chwili dla niego najbardziej pomocne?

Pytaj

Nie zakładaj, że coś wiesz, pytaj drugą osobę jak ona spostrzega dane wydarzenie, czego by chciała, co jest dla niej ważne i co możesz dla niej zrobić. Im więcej pytasz tym bardziej oddajesz odpowiedzialność.

Wspieranie innych w trudnych momentach życia to nie łatwe zadanie, jednak wsparcie bliskich jest niezastąpione w trakcie radzenia sobie z przeciwnościami (kto ich doświadczył ten wie). Bycie gotowym do rozmowy, poświęcenie swojego czasu i po prostu bycie to już wielkie wsparcie dla człowieka w kryzysie. Jesteś gotowy/a, aby wspierać?

  • Bardzo wartościowy wpis!

  • Piotr Szostak

    Paulino poruszyłaś bardzo ważny temat, w którym wielu ludziom trudno się odnaleźć. Również mi. Problem trudnych chwil, które przeżywają bliscy dotyczy nie tylko tych ciężkich chwil, gdy bliska nam osoba kogoś traci lub jest ciężko chora. Często mogą to być również sprawy/ czy wydarzenia, które w naszych oczach nie są czymś strasznym. Dla innej osoby mogą jednak stanowić poważny problem. Cieszę się, że napisałaś o tym. Serdecznie pozdrawiam.

    • Zgadzam się z Tobą. Trudne chwile można rozumieć różnorako, czasami to co przytłacza dla innych jest błahostką. Ważne, aby spojrzeć na sprawę oczami drugiej osobie i spróbować wczuć się w to co przeżywa, nawet jeśli nie rozumiemy.

      • Piotr Szostak

        Dokładnie.

  • Gotowość bycia jest chyba najważniejsza… czasem to znaczy więcej niż słowa.

    • To jest najlepszy początek. Uważność na drugą osobą i bycie – nic tego nie zastąpi.

  • Pytanie, a potem uważne słuchanie jest ogromnym wsparciem w takich trudnych chwilach.

    • Dokładnie tak, im więcej osób ma tego świadomość, tym łatwiej się porozumieć w różnych życiowych zawirowaniach.

  • Jak obserwuję ludzi wokół mnie, to wyraźnie widzę jak bardzo nie potrafią wspierać innych, a z drugiej strony nie umieją prosić o wsparcie i przyjmować takie wsparcie, nawet gdy je dostają bez proszenia.
    Udzielając wsparcia grzeszymy nie tylko przypadłościami, które świetnie opisałaś, ale też słowotokiem, boimy się milczenia – a czasami wystarczy z drugą osobą posiedzieć i pomilczeć.
    Z drugiej strony, gdzie ludzie mogą się nauczyć słuchania, zadawania otwartych pytań? Wiem, jak rozmnaża się pantofelek i potrafię wyrecytować czym różni się morena denna od czołowej. Pond 90% wiedzy wyniesionej ze szkoły jest bezużyteczne, natomiast przez całe życie brakowało mi umiejętności społecznych, wszystkiego nauczyłem się dopiero po zakończeniu formalnej edukacji…

    • Niestety, zgadzam się z Tobą, że w szkole brak jest zajęć poświęconych komunikacji, radzeniu sobie z emocjami, rozwiązywaniu problemów. Musieliśmy zapamiętywać, zakuwać i zdawać sprawdziany, a już radzić sobie w życiu musimy sami. Dlatego tak ważne jest, aby pielęgnować w sobie takie umiejętności, czyli jak piszesz słuchanie, dawanie i przyjmowanie wsparcia.